W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 

zdjęcie Ścieżka rowerowa przy ul. Milenijnej zdjęcie



BIAŁOŁĘKA ROWEROWA

Ola Borycka

Z tyłu ojciec asekuruje pedałującą przed nim dwójkę dzieci, na czele czteroosobowego peletonu mama.… - rodzinna wycieczka rowerowa z Dąbrówki na Choszczówkę. To częsty weekendowy obrazek na ruchliwej ulicy Mehoffera. Jadących co chwilę wymijają auta osobowe, ciężarowe, autobusy. Kierowcy oczywiście powinni zwolnić, jednak kodeks drogowy i zdrowy rozsądek swoje, a praktyka swoje... Niewątpliwie odcinek od Modlińskiej w kierunku Choszczówki jest jednym z najniebezpieczniejszych dla ruchu rowerowego, a to praktycznie jedyna droga z Tarchomina na zieloną Białołękę. Podobnych „gorących” punktów jest więcej.

Ani metra ścieżki

Z miesiąca na miesiąc – razem z mieszkańcami - przybywa też rowerzystów. Zielony, peryferyjny charakter tej części miasta wydaje się zachęcać do rekreacji na dwóch kółkach. Pozory mylą. W bieżącym roku dzielnica nie wybudowała ani jednego metra ścieżek rowerowych, chociaż w planie inwestycji zaplanowano na ten cel – razem z budową chodników i wykupem gruntów - milion złotych. Ścieżki nie powstały też w roku ubiegłym.

Urząd dzielnicy zlecił natomiast stowarzyszeniu „Zielone Mazowsze” przeprowadzenie inwentaryzacji dróg rowerowych. Z raportu wynika, że o ile łączna długość najczęściej odwiedzanych tras wynosi blisko 33 km (w co wliczone są przerwy w ciągłości o długości 1,7 km), o tyle faktyczne ścieżki (w rozumieniu Prawa o ruchu drogowym) zajmują na tych odcinkach niecałe 17. I chociaż wynik ten plasuje Białołękę na trzeciej pozycji wśród warszawskich dzielnic, przedstawiciel „Zielonego Mazowsza” Aleksander Buczyński studzi nasz entuzjazm: - Infrastruktura rowerowa na Tarchominie i Nowodworach jest porównywalna z tą występującą na Ursynowie albo Bielanach, ma podobne zalety i wady. Swego rodzaju niechlubnym rekordem jest niestety ścieżka wzdłuż ul. Modlińskiej - chyba nigdzie w Warszawie nie ma drugiej tak zaniedbanej ścieżki, nie spełniającej podstawowych warunków technicznych.

Kluczowe problemy, dotyczące białołęckich rowerzystów to brak dogodnego dojazdu do centrum Warszawy, brak segregacji ruchu rowerowego na najbardziej ruchliwych i niebezpiecznych ciągach drogowych, po których poruszają się ciężkie auta (ulice Marywilska, Płochocińska, Trasa Toruńska), brak ciągłości potencjalnie bardzo atrakcyjnej trasy wzdłuż Wisły w kierunku południowym, słaba dostępność do wału przeciwpowodziowego na terenie Nowodworów.

Gdzie na rower?

Poza tym w ogóle nie ma tras rowerowych na Zielonej Białołęce poza odseparowanym od osiedli i codziennego użytkowania, mającym inny charakter długim, ponad dziewięciokilometrowym odcinkiem wzdłuż Kanału Żerańskiego. Wszystkie istniejące ścieżki zlokalizowane są na Tarchominie i Nowodworach, nie tworzą jednak spójnego systemu, ale osiem krótkich odcinków.

Najczęściej spotykanym typem jest dwukierunkowa droga dla rowerów przylegająca do chodnika, jeśli zdarzają się specjalnie wydzielone odcinki wyłącznie dla nich, to ma to miejsce kosztem rezygnacji z chodnika. Ponadto już na samej Modlińskiej (strona wschodnia) doliczono się 56 utrudnień w ruchu rowerowym (w postaci m.in. ubytków nawierzchni, braku znaków drogowych, braku spowolnienia ruchu samochodowego na wyjeździe z drogi wewnętrznej lub strefy zamieszkania etc.). Prym wśród przeszkód wiodą uskoki i nierówności nawierzchni. Wśród szeregu problemów (łącznie: 321, co daje średnio 10 na kilometr trasy!) bezkonkurencyjnie zwyciężyły liczbą 122 (w tym: 57 krawężników lub rowków odpływowych przy nich; 56 ubytków, wybrzuszeń lub pęknięć; 12 innych nierówności i uskoków). Co ciekawe, większość dróg rowerowych ma nawierzchnię z kostki betonowej fazowanej (10,6 km). Jak wykazują badania Instytutu Prognoz i Środowiska budulec ten, ze względu na szorstką i nierówną powierzchnię, powoduje zwiększenie zapotrzebowania energetycznego użytkownika o 30 – 40%. Poza tym szybko niszczeje, np. na ścieżce przy ulicy Milenijnej już powstały wybrzuszenia i zapadnięcia, choć powstała stosunkowo niedawno. Eksperci zaznaczają, iż materiałem dużo bardziej praktycznym i tanim, a także zdecydowanie wygodniejszym dla samych rowerzystów, jest asfalt. Taką nawierzchnię posiada zaledwie ok. 22% białołęckich ścieżek (przy czym dużą część tej liczby stanowią, paradoksalnie, te uplasowane wzdłuż Modlińskiej). Warto przypomnieć, że obowiązek budowy ścieżek asfaltowy wynika także z Zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy z dnia 25 kwietnia 2007 r. w sprawie tworzenia korzystnych warunków dla rozwoju komunikacji rowerowej

Ile ścieżki w ścieżce?

Informacje dotyczące długości ścieżek rowerowych otrzymaliśmy z dzielnicowego wydziału infrastruktury. W tym kontekście ciekawym wydaje się fakt, że w odpowiedzi na arkusz interwencyjny radnego Bartłomieja Włodkowskiego, urząd przesłał informację, jakoby w naszej dzielnicy „do chwili obecnej zostało zbudowanych 28,58 km ścieżek rowerowych”. Błąd mógłby wydawać się nieznaczny, gdyby nie dwie okoliczności. Prawdopodobnie urzędnicy uogólnili wiadomości dotyczące tras i zbiorczo nazwali je ścieżkami (co de facto jest niesłuszne), po wtóre pismo przesłano z datą 04.08.2008, tak więc w chwili przygotowywania odpowiedzi wydział dysponował wynikami inwentaryzacji. Miejmy nadzieję, że nie jest to wyrazem zainteresowania urzędników istotnym przecież problemem…

Niewiele dowiedzieliśmy się w Zarządzie Miejskich Inwestycji Drogowych. Zapewniono nas, że ścieżki rowerowe powstaną podczas realizacji następujących inwestycji: trasy Mostu Północnego, przebudowy ul. Modlińskiej, przebudowy ulic Marywilskiej, Polnych Kwiatów i Czołowej oraz budowy ulicy Mehoffera-bis (od Modlińskiej do Parcelacyjnej). Kiedy? Nieprędko… W tym roku ZDM wybudował ścieżkę wzdłuż północnego modernizowanego odcinka ul. Modlińskiej. Z kostki oczywiście, co argumentuje się faktem, że projekt powstał przed wydaniem wspomnianego zarządzenia Prezydenta. Aleksander Buczyński: - Uważam, że w tym miejscu ścieżka w ogóle nie jest potrzebna - ruch rowerowy mógłby się odbywać jezdnią serwisową. Problemem jest urwanie jej na ul. Dębowej - w efekcie powstała ok. 500 m ”dziura”, gdzie trzeba zjechać na jezdnię główną. Dużym problemem jest natomiast brak ścieżek w projektach wiaduktów nad torami kolejowymi, które będą budowane w Płudach - to na długie lata zablokuje możliwość stworzenia sensownych powiązań między wschodnią a zachodnią częścią dzielnicy.

Nasz postulat zamiany chodnika wzdłuż ulicy Mehoffera na odcinku od Modlińskiej do przejazdu kolejowego w Płudach, pozostał do dzisiaj bez odpowiedzi ZDM.

Rowerzyści Białołęki łączcie się!

W ubiegłym tygodniu na stronach internetowych urzędu dzielnicy (www.bialoleka.waw.pl) ogłoszono konsultacje opracowanego przez „Zielone Mazowsze” projektu rozwoju tras rowerowych na Białołęce. Ważne, aby jak najwięcej osób wzięło w nich udział – może to być ważnym argumentem w rozmowach z władzami dzielnicy. Co prawda z WPI wynika, że każdego roku do 2013 na budowę ścieżek rowerowych i chodników zaplanowano kwotę miliona złotych, co daje łącznie kwotę pięciu milionów, to sprawa nie jest oczywista: - Nam nie udało się uzyskać jednoznacznej deklaracji ze strony urzędu, ile właściwie są gotowi zainwestować w drogi rowerowe - zostaliśmy poproszeni o nakreślenie docelowej "wizji" i wskazanie odcinków priorytetowych – mówi Buczyński. Fakt, że w obecnej kadencji nie powstała ani jednak ścieżka rowerowa, rzuca się cieniem na obecne władze dzielnicy. Liczymy, że obecne działania są początkiem szybkiej rehabilitacji.

A może czas na białołęcką masę krytyczną?

Ola Borycka

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .