W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



BURMISTRZ CZUJE BLUES’A!

Bartek Włodkowski Bartek Włodkowski, radny Białołęki (Gospodarność) szef fundacji AVE

A właściwie rocka. I właśnie za to bardzo serdecznie dziękuję Burmistrzowi Białołęki Panu Jackowi Kaznowskiemu. Od razu pozwolę sobie zaznaczyć – oczyma wyobraźni widząc zawsze czujnych a dziś zdezorientowanych urzędników z naszego ratusza - że tekst nie jest żadnym atakiem na szefa zarządu dzielnicy ani co gorsza ukrytą ironią.

A właściwie rocka. I właśnie za to bardzo serdecznie dziękuję Burmistrzowi Białołęki Panu Jackowi Kaznowskiemu. Od razu pozwolę sobie zaznaczyć – oczyma wyobraźni widząc zawsze czujnych a dziś zdezorientowanych urzędników z naszego ratusza - że tekst nie jest żadnym atakiem na szefa zarządu dzielnicy ani co gorsza ukrytą ironią.

Padła też ważna obietnica wsparcia kolejnej przyszłorocznej edycji festiwalu rockowego. Poza tym Burmistrz podkreślił, jak bardzo istotne są dla lokalnej społeczności oddolne inicjatywy, animowane przez organizacje pozarządowe oraz poinformował o staraniach władz dzielnicy w celu stworzenia nowego ośrodka kultury ulokowanego w Zielonej Białołęce.

Słowa ważne, zwłaszcza w kontekście tego, co mówią na łamach tego numeru „Aveciarza” młodzieżowi radni dzielnicy. Niemal dla wszystkich sprawą numer jeden jest właśnie organizacja większej liczby koncertów gwiazd muzyki młodzieżowej. Społeczne oczekiwanie potwierdzają także zaprezentowane na naszych łamach w ubiegłym miesiącu wyniki sondy ulicznej. Zresztą temat podejmowałem w tekście „Naprawdę niezła muzyka”. Cieszy fakt, że Burmistrz wsłuchuje się w głos opinii publicznej i planuje podjęcie konkretnych działań.

Szkoda natomiast, że współpracownicy burmistrza reprezentują nieco inne podejście, pewnie wpływa to i na możliwości, i na jakość działania... Oto na przykład kiedy zapraszałem na finał festiwalu wiceburmistrza Andrzeja Opolskiego, kierującego m.in. białołęcką oświatą, zanim jeszcze zdążyłem powiedzieć co, gdzie i jak, usłyszałem długie pouczenie o tym, aby żaden „klombik pani dyrektor Mierzwy” nie został zniszczony. Cóż, kilka doniczek ustawionych na szkolno-BOK-owskim dziedzińcu staje się oczkiem w głowie przedstawiciela zarządu… Dziwne? Zwłaszcza w kontekście imprezy, która odbywa się przecież od trzech lat, a jej uczestnicy nigdy nie spowodowali żadnych zniszczeń!

Co więcej, nieoficjalnie dowiedziałem się od pracowników ratusza, że po ostatnim wydaniu „Aveciarza” niektórzy z urzędników próbowali dowiedzieć się np. czy aby nie wzbogacam się na „Dobrej stronie rocka” i innych festiwalach organizowanych przez Fundację AVE. Czyżby szukanie haków? Ale czemu tak potajemnie? Nie jestem niczym wrogiem, na wszystkie pytanie chętnie odpowiem sam i udostępnię wszelkie dokumenty. Najbardziej ubawił mnie argument, iż działalność statutową Fundacji wykorzystuję dla własnej kampanii politycznej (czyli wychodzi na to, że start w wyborach samorządowych w 2006 roku planowałem bez mała 11 lat wcześniej i wszystko w tym kierunku czyniłem). Cóż, widać, że niektórzy potrafią mierzyć wyłącznie własną miarą.

Urzędnikom pozwolę sobie przypomnieć, że z PR-owskiego punktu widzenia najlepszą formą obrony własnego stanowiska lub stylu działania jest dialog, a Panu Burmistrzowi Kaznowskiemu życzę: tak trzymać! I w imieniu białołęckiej młodzieży raz jeszcze dziękuję!

Bartek Włodkowski

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .