W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



ORYGINALNA MIŁOŚĆ

Ola Borycka

Nie lubię walentynek. Po prostu tak już mam. Nie mogę wyzbyć się wrażenia, że niektórzy „zakochani” to zauroczeni okazjonalnie, a wszystkie „lutowe zabiegi miłosne” nie mają nic wspólnego z prawdziwym, szalonym uczuciem, takim jedynym i na całe życie! Patrząc na niemożliwą wprost ilość kiczu, który „uśmiecha się” do nas zza sklepowych witryn myślę, iż przydałoby się w tym roku coś więcej aniżeli wielkie czerwone serce z napisem „Kocham Cię”. Jeżeli kochasz lub próbujesz kochać, pokaż, że Twoje uczucie to coś wyjątkowego i niepowtarzalnego.

Przygotowałam kilka rad dla naprawdę zakochanych, zauroczonych mocno, zauroczonych trochę mniej, zaprzyjaźnionych lub po prostu pragnących zrobić miłą niespodziankę swoim sympatiom. Warto zwrócić uwagę, że 14 lutego to święto nie tylko dla trzymających się za rączki papużek nierozłączek, ale także dla przyjaciół. Kiedy więc nie macie tego jedynego i ukochanego, z powodzeniem można wybrać się do jakiejś przytulnej kafejki właśnie z kolegami?

Zakochanym po uszy kobietom sugeruję, aby postarały się o wyjątkowość i zrezygnowały z wszelkich szablonów. Zamiast kupnych prezentów znacznie lepiej wykorzystać własne talenty i umiejętności. Wszystkie przyszłe gwiazdy polskiej estrady zachęcam więc do nagrania dla swojej miłości jakiegoś interesującego kawałka. Nie radziłabym jednak popularnych przebojów zespołu „Feel”. Kapelę i tak można usłyszeć o każdej porze w co drugiej stacji radiowej. Znacznie lepiej wypadnie oryginalne wykonanie „waszej piosenki” – tej, przy której się poznaliście albo pierwszy raz całowaliście. Jeśli brak Wam słuchu – poeksperymentujcie z plastyką albo sztuką kulinarną. Może ulubione ciastka chłopaka, przyozdobione w finezyjne wzorki z kolorowego lukru? Albo pyszna, samodzielnie przygotowana kolacja? Jeżeli przy świecach - to koniecznie zapachowych.

Panom polecam porzucenie gigantycznych bukietów na rzecz bardziej personalnych prezentów. Mam tu na myśli prosty sposób na wykorzystanie wspólnych zdjęć. Czemu nie zrobić dla ukochanej unikatowego albumu z fotografiami, opatrzonymi specjalnym komentarzem? Jeśli jednak wolicie pozostać tradycjonalistami i chcecie zainwestować w kwiaty, zamiast standardowych czerwonych różyczek kupcie kilka czerwonych... lizaków (mogą być te w kształcie serca a nawet zwykłe chupa chupsy). Przyozdóbcie je tak, jak to robią kwiaciarki. „Słodki bukiet” to murowany sposób na podbicie serca Waszej wybranki.

Jeśli oboje lubicie tańczyć, warto stworzyć składankę waszych ulubionych hitów i, zamiast iść do klubu albo na imprezę, zostać po prostu w domu i w dużym pokoju zaaranżować salę balową. Nie będzie tłumu ludzi, a DJ puści same najlepsze kawałki. Poza tym po przetańczeniu połowy nocy można odpocząć i wykorzystać inne uroki domowego zacisza - na przykład obejrzeć dobry film, popijając gorącą czekoladę (zamiast sztampowych czekoladek w pudełku).

Można – a nawet warto - w walentynki wysilić się na coś więcej aniżeli tylko: „Na górze róże, na dole bez, ja kocham Ciebie i Ty mnie też”… Pamiętajcie: oryginalność zawsze w cenie!

Redaktor naczelna Ola Borycka

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .