W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 

zdjęcie



DALEJ, NA BIKE’U – TYM RAZEM POD GÓRĘ*

Ola Borycka

Nadszedł marzec a wraz z nim zapowiedź nadchodzącej wielkimi krokami wiosny. Kilka słonecznych dni skusiło pasjonatów jazdy na rowerze do obudzenia sprzętu z zimowego sprzętu. Rower odkurzony i już gotowy do jazdy! Tylko dokąd, skoro wciąż brakuje ścieżek w naszej dzielnicy?

Temat niedostatecznej ilości i jakości tras rowerowych na Białołęce podejmowaliśmy już we wrześniowym numerze. Zachęcaliśmy wówczas do udziału w ankiecie, przeprowadzanej przez Stowarzyszenie „Zielone Mazowsze”. Wynika z niej, iż blisko 75% z nas wypoczywa jeżdżąc na rowerze. Sporo jest też osób, które korzystają z dwóch kółek codziennie lub prawie codziennie. Najczęstsze kierunki rowerowych eskapad to centrum miasta, tereny nadwiślańskie, Legionowo, oraz niemal cały obszar między Kanałem Żerańskim a Trasą Toruńską. Tutaj też jest największe zapotrzebowanie na ścieżki rowerowe.

Te jednak szybko nie powstaną. „Zielone Mazowsze” opracowało co prawda na zlecenie miasta kompleksową koncepcję rozwoju szlaków rowerowych na terenie dzielnicy. Dokumenty trafiły do urzędu 15 grudnia ubr. Niestety, podobnie jak w ubiegłym roku w planie budowy chodników i ścieżek rowerowych w roku 2009 - o zgrozo! - nie znalazła się ani jedna ścieżka rowerowa.

Urzędnicy z wydziału inwestycyjnego nie zostawiają na opracowaniu „Zielonego Mazowsza” suchej nitki. - Koncepcja ma raczej charakter intencyjny i nie uwzględnia na przykład własności gruntów czy parametrów istniejących dróg. Są miejsca, gdzie zwyczajnie nie ma miejsca na zbudowanie ścieżki rowerowej - mówią.

Problemów nie ukrywa też Aleksander Buczyński z „Zielonego Mazowsza”, koordynujący opracowanie białołęckiej koncepcji: - Wiadomo już, że niektóre z zaplanowanych tras będą bardzo trudne w realizacji, ze względu na stanowisko niektórych urzędów, na przykład sprzeciw Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych wobec trasy rowerowej na Wale Rajszewskim czy sprzeciw PKP dla zalegalizowania ruchu rowerowego na znanej i lubianej trasie z ronda Starzyńskiego nad Kanał Żerański.

Z drugiej strony w wielu przypadkach negocjacje były dość owocne. - Vattenfall zamierza zrezygnować ze składowisk na Żeraniu i zgodził się, żeby drogi dla rowerów stanowiły element rekultywacji terenu. Dzięki dobrej współpracy z projektantem możemy też liczyć na wysokiej jakości drogę dla rowerów wzdłuż ul. Mehoffera Bis – mówi Buczyński.

W całej sprawie dziwi nas jedno. Jeżeli władze Białołęki uznają koncepcję „Zielonego Mazowsza” za niepotrzebną lub niewykonalną, to czemu za nią zapłaciły z publicznych pieniędzy? Na pytanie w tej kwestii skierowane przez radnego Bartłomieja Włodkowskiego, na ostatnim posiedzeniu komisji inwestycyjnej wiceburmistrz Piotr Smoczyński odpowiedział tajemniczo: - Bo musieliśmy…

Mieszkańcy całej Białołęki woleliby, aby osoby, podejmujące decyzje w sprawach publicznych musiały wykazać się nieco większą wyobraźnią.

Pełne wyniki przeprowadzonej ankiety dostępne są na stronie: http://www.zm.org.pl/?a=bialoleka-ankieta

Ola Borycka

*cytat w tytule pochodzi z utworu pt. „Rowery dwa” , której autorem jest Yaro

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .