W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Parkingów czas!

Miłość do nich niekiedy zastępuje uczucie do kobiet. Wedle obiegowej opinii są skutecznym lekarstwem na kryzys wieku średniego czy kompleksy, które nie dają spokoju. Stymulują poczucie bycia kimś… Mowa oczywiście o samochodach.

Po przyjęciu Polski do Unii Europejskiej otworzyło przed nami bramy „samochodowe Eldorado”. Czemu mielibyśmy z tego nie skorzystać? Wygodnie i tanio, każdy przy miniumum starania może mieć własne cztery kółka. Ceny kuszą, marki jakie tylko chcesz! Komfortowe warunki sprawiły, że ludzie się nieco zapomnieli i zamiast czystego powietrza mamy coraz więcej spalin. Spada też jakość życia, bo czteroma kółkami zastawiona jest cała Warszawa. Białołęckie zielona płuca miasta również.

Przeciętnego mieszkańca Białołęki stać dzisiaj na samochód, który nie jest już wyznacznikiem wysokiej pozycji społecznej. To coś niezbędnego (czy naprawdę?) i zwyczajnego jak komórka albo komputer. W końcu co by nie powiedzieć, posiadanie własnego auta ma swoje plusy nawet biorąc pod uwagę częste paraliże komunikacyjne, niestałe ceny paliwa i wysokie koszty utrzymania.

Irytująca staje się liczba samochodów, parkujących przed każdą klatką albo na chodnikach. Osobiście wolałbym latem oglądać zieloną trawę zamiast śladów opon w miękkim betonie, ale nie mam złudzeń, że moje słowa zmienią obecny stan rzeczy. Walka z wciąż zwiększającą się liczbą aut przypomina tę z wiatrakami.

W tej sytuacji nasuwa się pytanie: „co dalej?” Jedyna nadzieja w urzędnikach, którzy jednak zdają się nie zauważać problemu. Tymczasem gołym okiem widać, że brakuje PARKINGÓW. Pierwszym poważnym kontrargumentem w polemice na temat miejsc, gdzie samochody mogłyby spokojnie stać nie wadząc nikomu, są pieniądze. Warto się zastanowić jednak, czy problemu nie rozwiązałby właściwy plan wydawania pieniędzy podatników? Problemy z zaparkowaniem auta przy cmentarzu na Tarchominie albo przed Szkołą Podstawową Nr 257 to swoiste symbole nieudolności samorządowców obecnej i poprzednich kadencji. Zbyt często rzuca się u nas słowa na wiatr. W ubiegłym roku burmistrz obiecywał publicznie, że na pewno w budżecie na rok 2009 znajdą się środki na wybudowanie parkingu przed szkołą przy ulicy Podróżniczej. Niedawno okazało się, że pieniędzy nie ma…

Konieczne wydaje się zwiększenie liczby parkingów podziemnych oraz wpłynięcie na inwestorów, aby ich ceny nie odstraszały. Obecny przelicznik obowiązujący deweloperów - jedno miejsce parkingowe na jedno mieszkanie – po prostu nie wystarcza. W bardzo wielu rodzinach są dwa a nawet trzy auta. Gdzie ma się podziać nadwyżka? Jak na razie nie słychać też nic o podjęciu starań, aby pozyskać dofinansowanie unijne na tego typu inwestycje.

Drugi aspekt to popularne P+R (park&ride). Dzięki takim parkingom kierowcy oszczędzają czas i pieniądze, miasto pozbywa się części korków, a wszyscy możemy oddychać nieco czystszym powietrzem. Próżno szukać jednak takiego rozwiązania na Białołęce! Gdyby P+R powstał na przykład w okolicach ratusza z pewnością znaczna część mieszkańców z zielonej części dzielnicy nie wyjechałaby do miasta autem. Bardzo wielu wolałoby zostawić samochód przy Modlińskiej i dalej pojechać autobusem. Obecnie dojazd z Szamocina czy Białołęki Dworskiej do „czerwonych” linii zajmuje z dojściem do przystanku niejednokrotnie 30-40 minut. Podobnie rzecz ma się z planowanym uruchomienie szybkiej kolei miejskiej. O ile przy stacjach w Choszczówce i na Żeraniu nie powstaną parkingi, inwestycja nie wpłynie na poprawę sytuacji komunikacyjnej miasta.

Panie Burmistrzu, drodzy urzędnicy! Uprzejmie proszę o energiczne działania w tej sprawie, aby nam wszystkim żyło się lepiej!

Damian Robak

Od redakcji:

Na parkingu przed białołęckim ratuszem pojawiły się szlabany. Będzie on niedostępny w weekendy oraz w dni powszednie po godzinach urzędowania. To reakcja na częste przypadki pozostawiania przez kierowców samochodów na cały dzień przed urzędem. Sami jadą do miasta autobusem. Gwoli ścisłości podajemy, że w zamian władze dzielnicy nie zaproponowały żadnego rozwiązania typu P+R. O ile zamknięcie parkingu między ósmą a szesnastą w dni powszechnie może być zrozumiałe – chodzi o to, aby stworzyć dobre warunki dla interesantów i pracowników – o tyle zamykanie publicznej przestrzeni na soboty i niedziele budzi oczywisty sprzeciw. Czemu ma służyć? W weekendy interesantów nie ma. Podobnie rzecz ma się w dni powszechnie po godzinach urzędowania. A co z klientami banku? Przyznajemy, że nie pojmujemy nowej koncepcji. Przypomnijmy, że obecnie poruszanie po urzędzie jest utrudnione przez system kart magnetycznych. Może zamiast pół środków od razu wybudujmy mur obronny i fosę? Burmistrz i jego doradcy zaskakują coraz bardziej. Być może mieszkańcy zaskoczą ich podczas najbliższych wyborów…?

Dodane przez David
13:06 02.10.2015
Your cranium must be prcetoting some very valuable brains.
Dodane przez Sunardi
23:50 08.10.2015
There are no words to describe how boouaidcs this is.
Dodane przez Moonok
04:04 09.10.2015
I just hope whoveer writes these keeps writing more! http://ydnhntupj.com [url=http://nwimbny.com]nwimbny[/url] [link=http://nyejkzmwukn.com]nyejkzmwukn[/link]
Dodane przez Dhanya
10:23 09.10.2015
There are no words to describe how boaduiocs this is.
Dodane przez Oding
07:09 10.10.2015
Created the greatest arseclit, you have. http://saywxfjjrgk.com [url=http://damgrrygrcj.com]damgrrygrcj[/url] [link=http://vfdolgz.com]vfdolgz[/link]
Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .