W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Dwa wielkie W

Ola Borycka, studentka lingwistyki UW, naczelna \"Aveciarza\"

Starożytni uznawali piękność nagości, stąd cudowne rzeźby takie jak Wenus z Milo czy Nike z Samotraki. Akt jako wyraz uwielbienia dla piękna ludzkiego ciała jest dziełem godnym pochwały. Refleksja na temat owych odległych czasów i równie odległego sposobu myślenia pojawia się w mojej głowie ilekroć w wolnym czasie zaczynam „wędrować” szlakiem jednego z moich ulubionych portali internetowych – grono.net. Uderza rażąca różnica pomiędzy pojmowaniem piękna ludzkiego ciała dawniej i dziś.

Dziewczyna leży na łóżku (skojarzenia są jednoznaczne), kuso ubrana (cud, że w ogóle), pręży się (to chyba ma być seksowne?) i rzuca (w założeniu) zalotne spojrzenie w kierunku aparatu – to jeden z szablonów moich „ulubionych” fotek. Inne zdjęcie: dziewczyna w bikini spoczywa na kamieniu omywana falami szumiącego tuż obok morza. Zdjęcie byłoby naprawdę udane, gdyby nie mimika sugerująca zamiary nieudanej podróbki Afrodyty. Kolejny częsty widoczek: czternasto– albo nawet dwudziestoparolatka (sic!) w dwuznacznej sytuacji ze swoim chłopakiem w łóżku w wynajętym pokoju podczas „wakacji życia” w Ustce czy Łebie (z szacunkiem dla nadmorskich miasteczek – czy nasze marzenia kończą się na rodzimym falochronie?). Nie chodzi mi wcale o to, kiedy ktoś rozpoczyna współżycie seksualne, ale upublicznianie zdjęć z intymnej chwili jest, delikatnie rzecz ujmując, niesmaczne; co więcej – to swego rodzaju odzieranie siebie z tego, co niesamowite i wyjątkowe. Zwłaszcza, że najczęściej tłem takiej foty z „rozbebranym” wyrem są gigantyczne ilości walających się pustych butelek po piwie i wódce. Istotnie, atmosfera miłości i nieziemskiego uczucia wprost wylewa się z monitora. Przesadzam? Obejrzycie zdjęcia, jakie publikują w swoich profilach „gronowicze”…

Ktoś mógłby powiedzieć, że nie mam o co się czepiać, że roznegliżowane zdjęcia nie są niczym złym i, że to sprawa wyłącznie osób widniejących na obrazkach czy też (w przypadku niepełnoletnich) ich rodziców. Możliwe. Dla mnie jednak przestaje być to kwestia jednostkowych upodobań, gdy staje się pewnym wyznacznikiem „nagiej” kultury naszych czasów. A przede wszystkim całkowitego odarcia z godności i szacunku względem samego siebie. Feministki grzmią, iż mężczyźni pomiatają kobietami. Czy jednak czasami nie jest to zasługą samych dziewcząt? Ktoś mądry powiedział kiedyś, że jeżeli chcemy być respektowani musimy najpierw szanować samych siebie, później zaś wymagać tego samego od innych.

Prawdopodobnie dziewczyny chcą się pokazać, udowodnić, że są piękne, co właściwie jest dosyć zrozumiałe – chcemy się podobać. Osiągają jednak efekt odwrotny do zamierzonego – padają najczęściej ofiarami wyjątkowo złośliwych docinków albo są traktowane jak kobiety lekkich obyczajów.

Sprawa dotyczy także ubiorów. Wydaje się, że niektóre dziewczyny koniecznie chcą pokazać światu swoją seksowną bieliznę. W autobusie, na ulicy, na uczelni robią wszystko, aby każdy zobaczył trójkącik ich czerwonych stringów i wpijający się między pośladki sznurek, wystające spod biodrówek. To samo dotyczy zresztą facetów. Nie wiem jak was, ale mnie w ogóle nie kręcą bokserki, wystające ponad zsunięte do połowy pupy dżinsy. Mało kto pamięta, że seksowna bielizna jest „sexy” właśnie dlatego, że jej widok zarezerwowany jest dla wybranych. Kiedy wystawia się ją na widok publiczny – przestaje intrygować i zachwycać. To samo dotyczy chociażby gołych brzuchów. Pół biedy, jeśli odkryty brzuch jest rzeczywiście zgrabny, gorzej – a to nie należy do rzadkości – kiedy ze spodni wylewają się balerony fałd. Doprawdy, czysty sexappeal!!! Broń powalająca!!!

Buszując po internetowych portalach społecznościowych, zastanawiam się, jak w przyszłości zostanie nazwana nasza epoka. Czy będzie to WW – wulgarność i wyuzdanie? Jak na razie wcale nie tak małymi krokami dążymy do zdobycia tego tytułu...

Ola Borycka
redaktor naczelna

Dodane przez Angela
14:37 02.10.2015
The paper back edition have 3 kinds of disc, blu-ray, DVD and Digital Copy. And it just cost $ 17.99 right now, the orgianil price is $ 34.99. And there is an special edition with breifcase. I found it in this blog. You can check the details in it if your are interested in it.
Dodane przez Rahul
23:05 08.10.2015
Je1 taky něco s tělem podniknu, ale buď ne1hodou z nějake9ho podnětu, anebo až to bude faplně krize a to může trvat ještě desedtky let :) Ono by mi stačilo jedt dvakre1t na čundr a je to. Nebo se zavimolat.
Dodane przez Sakura
18:13 09.10.2015
Oby,kulatfd spodky :-)))) To jsem ještě neslyšela. Spodky mi připadaly vždycky spedš trojfahelnedkove9 :)ratka žena mrunohoke1 obojetne1! Oooo.TS,no pre1vě že roj nic nedostal. Mohla bych ho třeba pozvat na nějake9 obsce9nned jeddlo co cheesburger třeba ? :) http://ffrynbde.com [url=http://mkjrliujnuk.com]mkjrliujnuk[/url] [link=http://ugamxupwwl.com]ugamxupwwl[/link]
Dodane przez Cherry
00:48 10.10.2015
The voice of rainitaloty! Good to hear from you.
Dodane przez Oseng
01:02 12.10.2015
The hoentsy of your posting shines through http://iipjlqs.com [url=http://vpbkqyjays.com]vpbkqyjays[/url] [link=http://aszrlvwwrk.com]aszrlvwwrk[/link]
Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .