W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Obiecany parking

Bartek Włodkowski - radny Dzielnicy Białołęka (\"Gospodarność\"), szef Fundacji AVE

Jestem przekonany, że gdyby zsumować czas, który dziennikarze, radni i mieszkańcy poświęcili do tej pory na interwencje w sprawie budowy parkingu przed Szkołą Podstawową Nr 257 przy ulicy Podróżniczej, okazałoby się, że znacznie przekracza on realny czas potrzebny na wykonanie tej pracy.

Obecnie teren przed szkołą w Wiśniewie przypomina krajobraz księżycowy. W kontekście „Barejady”, która już niebawem odbędzie się w BOK-u, przychodzi na myśl psikus, jaki zrobili mieszkańcy bloku przy ulicy Alternatywy 4 swojemu „ukochanemu” dozorcy Stanisławowi Aniołowi, zamieniając na czas wizytacji ambasadorów państw III świata blok i jego otoczenie w slumsy… Cóż, Anioł stracił posadę, PRL upadł, a na Białołęce bajoro dalej straszy.

Dokładnie rok temu realizację tej niezwykle potrzebnej i w gruncie rzeczy prostej inwestycji obiecał burmistrz Jacek Kaznowski. Podczas jednej z sesji rady dzielnicy zadeklarował, że przedsięwzięcie zostanie wykonane w 2009 roku w ramach tzw. remontów. Dzięki temu nie trzeba uruchamiać czasochłonnej procedury tworzenia nowego tytułu inwestycyjnego, którego wprowadzenie zatwierdzić musi Rada Warszawy.

Niestety w połowie roku zarząd Białołęki zdanie zmienił. Okazało się, że na budowę kilkusetmetrowego parkingu potrzeba aż półtora miliona złotych i bez WPI się nie obędzie.

„Echo Białołęckie” w ostatnim numerze polemizowało z tą kwotą, pokazując przykłady z sąsiednich samorządów, gdzie podobne projekty realizuje się za znacznie mniejsze pieniądze. Nie wnikam w sposób kalkulacji urzędników, ale kodeks honorowy mówi, że skoro się obiecało, to trzeba słowa dotrzymać! Zwłaszcza w roku wyborczym. Skoro wariant remontowy nie wypalił, a urzędnicy szacują „z gestem”, czas szukać 1,5 miliona.

Niedawno była okazja do zarezerwowania pierwszych pieniędzy na ten cel. Otóż w bieżącym roku podczas realizacji innych inwestycji oświatowych zaoszczędzono prawie 0,5 miliona złotych. Co więcej, wiceburmistrz Piotr Smoczyński mówił nieoficjalnie, że oszczędności będą wyższe.

I tutaj logika sprawy się kończy. Zamiast tworzyć obiecany tytuł inwestycyjny, pieniądze zasiliły budynek socjalny przy ulicy Czajki (tutaj dla odmiany urzędnicy nie doszacowali wartości inwestycji). Teoretycznie pieniądze mają w przyszłym roku wrócić do oświaty, ale jak zastrzega wiceburmistrz Smoczyński zależy to od dobrej woli władz Warszawy. Mam wątpliwości, dlaczego w sytuacji permanentnego nie dofinansowania oświaty pieniądze zaoszczędzone w tym rozdziale przechodzą do zupełnie innej dziedziny.

Nie od dziś słyszymy, że przesuwanie pieniędzy między paragrafami jest szalenie trudne. Tymczasem okazuje się proste jak drut! Dlatego apeluję o jak najszybsze zabezpieczenie środków na budowę parkingu przy ulicy Podróżniczej na przykład kosztem nieznacznego wydłużenia budowy kolejnego multicentrum, które i tak powstanie dopiero w 2020 roku.

Być może parking nie jest fundamentalną inwestycją dla Białołęki, nie wpływa też na jakość nauczania w szkole. Skoro jednak miasto mogło szybko znaleźć duże środki na budowę ulicy Płytowej, prowadzącej do budzącego kontrowersje centrum targowego, powinno również zabezpieczyć elementarne oczekiwania mieszkańców. No i nie rzucać słów na wiatr…

Bartek Włodkowski

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .