W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 

Monika Seremak, koordynatorka projektu Piotr Oracz, pomysłodawca przedsięwzięcia, radny Dzielnicy Białołęka



Żadna rybka w AKWARIUM nie śpi...

Ola Borycka - studentka lingwistyki na UW, fanka kultury rosyjskiej, śpiewu, tańca i kajaków

O tym, że za murami plebanii przy ulicy Mehoffera wiele się dzieje, pisaliśmy już w 2006 roku ( KLIKNIJ ). Wówczas chwaliliśmy niedzielną kawiarenkę, prowadzoną przez młodzież. W tym roku reaktywowano świetlicę socjoterapeutyczną „Akwarium” dla uczniów szkół podstawowych.

– W dzisiejszych czasach wielu rodziców ma coraz mniej czasu dla swoich dzieci; przybywa też rodzin, których nie stać na opłacenie kosztownych zajęć pozalekcyjnych. Dlatego doszliśmy do wniosku, iż trzeba pomóc rodzicom i wychowawcom z przeładowanych przyszkolnych świetlic – mówi Monika Seremak, pedagog, koordynatorka przedsięwzięcia.

Dobre pomysły z marzeń

Ten pomysł ma w Tarchominie swoją tradycję. Pierwszy klub dla dzieci i młodzieży zrodził się w 2001 roku z marzeń młodych aktywnych ludzi, przychylności księży i dotacji udzielonej przez Polską Fundację Dzieci i Młodzieży. Piotr Oracz, obecnie radny dzielnicy, a osiem lat temu lider młodzieżowej wspólnoty oazowej, wspomina: – Razem z przyjaciółmi poświęciliśmy dużą część wakacji, aby przygotować pomieszczenia starej plebanii na potrzeby naszego pomysłu. To było magiczne miejsce, w którym rządziła i o wszystkim decydowała sama młodzież! Wielu z nas właśnie tutaj poznało swoje drugie połówki…

Po zburzeniu starej plebani dzięki życzliwości proboszcza ks. Józefa Góreckiego wszystkie inicjatywy młodych znalazły swoje miejsce w pomieszczeniach nowego domu parafialnego.

Reaktywacja

Inicjatywa uruchomienia świetlicy w tym roku ponownie wyszła od Piotrka Oracza. Pomogły finansowo Fundacja Światło–Życie oraz białołęcki Wydział Spraw Społecznych i Zdrowia. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż udało się zainteresować pomysłem sporą grupę wolontariuszy – gimnazjalistów i licealistów, którzy wspomagają wykwalifikowanych pedagogów i codziennie pomagają dzieciom odrabiać lekcje, a także przygotowują dla nich podwieczorek.

Placówka działa od poniedziałku do piątku w godzinach 15-19. Przyjść może każdy. Obecnie w zajęciach bierze udział dwudziestka dzieciaków. Stałe pozycje w harmonogramie to poniedziałkowe warsztaty socjoterapeutyczne, wtorkowe zajęcia sportowe, środowe rozmowy o społeczeństwie, artystyczne czwartki i piątkowa nauka poprawnej wymowy w ramach logopedii i reedukacji. Oprócz tego w planie znajdują się tzw. „zajęcia dowolne”, które obejmują rysowanie, śpiewanie czy też po prostu rozmowy z rówieśnikami. Warto zaznaczyć, iż oddzielnym punktem dnia, bardzo istotnym z wychowawczego punktu widzenia jest... wspólne porządkowanie sali.

Piłkarzyki są the best!

W świetlicy wszystkie dzieci, niezależnie od wieku, bawią się i uczą razem. Dzięki temu młodsi mogą zwrócić się z problemami do starszych, ci zaś nabierają odpowiedzialności za kolegów.

– Często w trakcie odrabiania lekcji zdarza się, że dziecko, które upora się z zadaniami domowymi szybciej, podchodzi do innych i próbuje pomagać. Starsze osoby wypytują młodsze: „No, pokaż, co tam macie w tej drugiej klasie” i z zapałem zabierają się do tłumaczenia matematyki swoim kolegom. To uczy odpowiedzialności – wyjaśnia koordynatorka.

8-letnia Natalia i jej koleżanka Wiktoria podkreślają, że najbardziej podobają im się piłkarzyki: – Jestem najlepszym bramkarzem! – wyznaje (nie)skromnie Wiktoria, Natalia zaś dodaje rezolutnie: – Choć nie lubię śpiewać, świetlicowe zajęcia z muzyki bardzo mi się podobają...

Zakręcony ksiądz-społecznik

Nie byłoby jednak nowej odsłony „Akwarium”, gdyby nie pasja i ogromna pomoc ks. Zbigniewa Rajskiego, wikariusza parafii św. Jakuba.

– Co prawda ksiądz Zbyszek sam nie prowadzi zajęć, ale zawsze uczestniczy w tych, które przygotowuje świetlicowa kadra. Sporo rozmawia z dzieciakami i pała do nich ogromną sympatią. Nie szczędzi swojego czasu, jest dobrym duchem tego miejsca – podkreśla pani Monika.

Inicjatywa księży i świeckich z tarchomińskiej parafii wydaje się kapitalną odpowiedzią na problemy wciąż rozwijającej się demograficznie Białołęce. Bardzo potrzeba bezpiecznych i przyjaznych przestrzeni, w których dzieci mogą twórczo i aktywnie spędzać wolny czasu, a także znaleźć różnoraką pomoc. Parafie, mające często dobre zaplecza lokalowe, oprócz swoich podstawowych, ściśle religijnych zadań, mogą i powinny być lokalnymi centrami aktywności. I to nie tylko dla osób wierzących…

Ola Borycka

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .