W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



ABDYKACJA Z ROZSĄDKU
Powieść w odcinkach - cz. 4

Hela Sałasińska - mieszka w Choszczówce, od września 2009 uczy się w gimnazjum

Oto kolejny odcinek powieści Heli Sałasińskiej, mieszkanki Choszczówki, uczennicy I klasy gimnazjum. W poprzednim numerze główna bohaterka Rozalka Kwiatkowska-Łączka, mająca dar rozumienia mowy zwierząt, podczas wycieczki do lasu spotkała jelenia. Król leśnych zwierząt poprosił dziewczynkę o przybycie na polanę punktualnie o północy...

Rozalka na paluszkach wyszła z pokoju. Była już przy schodach, gdy usłyszała kroki na korytarzu. Przestraszyła się. Nagle poczuła czyjąś rękę na swoim ramieniu.
– Dokąd to się tak spieszysz, młoda panno? – usłyszała Piotrka, który próbował naśladować głos dorosłego. Ale napędził jej strachu! Mimo to miała ochotę rzucić mu się na szyję.
– Chciałam się napić… zrobiło mi się duszno i… – tłumaczyła się, ale najwyraźniej jej mina nie była przekonująca.
– Hm... Mnie tak łatwo nie oszukasz młoda panno – powiedział znowu „profesorskim tonem”.
– Przestań! – tupnęła nogą, mając na myśli denerwujący ją tembr głosu. – Wiem, że nie potrafię kłamać.
– W takim razie powiedz, gdzie idziesz?
– Bardzo bym chciała, ale wierz mi, naprawdę nie mogę ci powiedzieć. Za to obiecuję, że jutro zastaniecie mnie całą i zdrową! Tylko pewnie troszeczkę zaspaną – powiedziała i jakby dla potwierdzenia prawdziwości swoich słów przeciągle ziewnęła.
– No nie wiem… – Piotrek przez chwilę się zastanawiał, czy powinien zaufać Rozalce.
– Prrroooooszę!!! – dziewczynka uderzyła w ton rozpaczy i dramatu.
– Ha, ha… no, jasne… Leć! Tylko jutro masz być cała i zdrowa!
– Dzięki za wszystko! Pa! – machnęła ręką i zniknęła w ciemnościach śpiącego domu.
– Ciekawe, dokąd idzie? – mamrotał pod nosem Skała, kierując się do swojej sypialnio-pracowni.
Po chwili Rozi szła drogą. Dobrze, że założyła kurtkę i kozaki, majowe noce potrafią być chłodne. Ponieważ północ zbliżała się wielkimi krokami, dziewczyna postanowiła pojechać konno. Weszła do ciemnej stajni i lekko poklepała Fantazję. Koń nie zareagował.
– Fantazja, wstawaj, musisz mi pomóc – wyszeptała, ale i to nie podziałało. – No trudno, pewnie Oleandra z chęcią mnie podwiezie. Szkoda, bo ty jesteś wygodniejsza i ładniejsza…
Dopiero po dwóch ostatnich słowach Fantazja się „obudziła”.
– No co? Czekałam na komplementy – zarżała z uśmiechem.
Rozalka wskoczyła na jej grzbiet i rzuciła:
– Jedziemy tam, gdzie wczoraj.
Przez całą drogę żadna z nich się nie odzywała, obydwie czuły powagę chwili. Coś wisiało w powietrzu, coś miało się wydarzyć… Kiedy dotarły na miejsce, Rozalinda kazała Fantazji stać spokojnie i nigdzie nie odchodzić. Wokół było jasno – na drzewach otaczających polanę ktoś porozwieszał świetliki pozamykane w lampionach z papieru.
Dookoła stało mnóstwo zwierząt. Wiewiórki, owady, jelenie, sarny a nawet dziki. Wszystkie zajęte sobą, nikt nie zwracał na Rozalkę uwagi. A co to była za impreza! Suto zastawione stoły, rockowa kapela wiewiórek, żaba konferansjerka… – to wszystko wydawało się wprost niewiarygodne. W centralnym miejscu stał okazały tron wypleciony z gałązek i obłożony mchem. Ciekawe dla kogo? Na skraju lasu dziewczyna dostrzegła znajomego jelenia. Podbiegła do niego.
– Witaj. Nie spóźniłaś się. Za chwilę się pokażesz – powiedział dostojnym głosem.
– A po co ta impreza? – zapytała trochę zdenerwowana.
– Na twoją cześć. Właśnie chciałem Ci powiedzieć, że tron jest dla ciebie! Aha, do obowiązków nowego władcy należy wysłuchanie każdego z podwładnych. Napijesz się? – powiedział jak gdyby nigdy nic, podając napój w kolorze pomarańczowym z bąbelkami w kielichu z gałązek.
– Dzię-ku-ję… – wydukała zszokowana Roza i zanurzyła wargi w chłodnym nektarze. Był pyszny. Oszołomiona dziewczyna widziała kątem oka, jak jeleń rozmawiał z żabą. Prawdopodobnie objaśniał, że za chwilę ma zaanonsować wejście Królowej.
Jeleń skinął, „Szalone Wiewióry” skończyły grać, zewsząd rozległy się oklaski. Głos przejęła żaba:
– Drodzy państwo, czekaliśmy na tę chwilę od dawna. Teraz nadszedł czas. Przed państwem – Królowa Lasu!!! – rozległy się fanfary, a Rozalia popychana lekko przez jelenia nieśmiało zaczęła wynurzać się z cienia lasu po ośmiometrowym czerwonym dywanie z liści. Onieśmielona zatrzymała się przed tronem. Jeleń wyrecytował dostojnym głosem:
– Rozalio, jedyny potomku naszej Królowej Julii…
– CHWAŁA JEJ I CZEŚĆ! – zgodnym chórem wykrzyknęli zgodnie z pradawnym zwyczajem poddani.
– …teraz twoja kolej! – król uroczyście zakończył.
Przy marszowych dźwiękach orkiestry przez środek dywanu zaczęła kroczyć… poduszka, niesiona na skrzydełkach niezliczonej ilości muszek. Na niej leżał diadem z kwiatów, gałązek i mchu. Muszki delikatnie złożyły poduszeczkę na ręce stojącego przy królu zająca. Muzyka ucichła.
– Uklęknij, Rozalio. Ja, Król Lasu (tutaj zostały wymienione wszystkie tytuły) koronuję cię!!! – odezwały się trąbki, a następnie orkiestra zagrała do tańca, skocznie i wesoło. Kelnerzy rozdawali kieliszki z leśnym szampanem. Jeleń powoli nakładał koronę na głowę Rozalki, a ona była przeszczęśliwa i o dziwo przestała się bać! Co prawda nie wiedziała, czy to sen, czy jawa, ale nie miało to już żadnego znaczenia. Czuła moc! Ogromną, nieznaną dotychczas moc!!!
Po nałożeniu korony wstała i odwróciła się do poddanych. Uśmiechała się promiennie, a wszyscy klaskali. Kelner–żaba podał jej wspaniały kielich z wyrzeźbionymi wizerunkami poprzednich władców lasu:
– Dla prześlicznej Królowej… – ukłonił się nisko.
Król-Jeleń wzniósł swoją czarę i wykrzyknął:
– Za zdrowie i pomyślność Królowej!
Dziewczynka zasiadła na tronie, wiewióry ponownie wbiegły na scenę i zaczęły grać, a pozostałe zwierzęta ustawiły się w długiej kolejce, aby złożyć Królowej hołd, obdarować prezentami i przedstawić swoje prośby.
– Królowo, jak długo z nami zostaniesz? – zapytał zając, ostatni poddany z kolejki. Rozalka nie wiedziała za bardzo, co ma odpowiedzieć.
– Tak długo, jak będę mogła. Pozdrawiam cię – starała się mówić pewnie i dostojnie, królewskim tonem i popatrzyła na górę najróżniejszych darów, złożonych przez zwierzęta. Nie wiedziała, co z nimi zrobić.
– Pewnie nie wiesz, gdzie to wszystko schować? – jeleń jakby czytał w jej myślach. – Nie martw się. Wszystko już przygotowane. Zaraz służba zabierze twoje rzeczy, a jutro obejrzysz królewskie apartamenty. No właśnie, o której jutro przybędziesz?
– Nie wiem, jak jutro wszystko się potoczy w domu – jęknęła. –A w jaki sposób będziemy się porozumiewali?
– Wykorzystaj gońca. Wysyłaj do nas Pepsi. Poradzi sobie – powiedział król.
– Skąd znasz Pepsi? – zdziwiła się.
– Niektóre rzeczy po prostu się wie – król uśmiechnął się pod nosem. – No już, idź potańczyć! – zachęcał Rozalkę, która tylko na to czekała. Po chwili szalała na parkiecie, a nawet śpiewała z wiewiórkami. Poznała wszystkich, nawet z królewskimi doradcami i urzędnikami swobodnie rozmawiała.
Popatrzyła na zegar: była 2:34. Strasznie późno! Oznajmiła więc żabie, że musi ich już opuścić. Choć miała prawo rozkazywać służbie, starała się raczej prosić, nigdy nie lubiła tonu rozkazującego. Po przekazaniu darów pokojówkom, pożegnała się i prawie usypiając pojechała na Fantazji do leśniczówki.

Ciąg dalszy nastąpi
Hela Sałasińska

Dodane przez Anie
13:40 02.10.2015
Relationship is not only about s*x and sometimes we oearrvte it for nothing.What I don\'t get is why she cannot be honest with you about herself. After a year I am sure she must have grown to trust you with whatever the issue is. Her getting angry when you bring it up is not the way to act cos that will only breed contempt.If you cannot go on with the relationship without s*x stop deceiving yourself and let her go. You might only end up cheating on her which will lead to a messy break-up.If you can go on without s*x then do but she should be able to give you her reasons. It might be a bad experience she wants to forget or she doesn\'t love you and is all about what she\'s getting from you.You can only find out by talking even if it ends in a fight at least you tried.VN:F [1.9.21_1169](from 0 votes)
Dodane przez Angelie
23:03 08.10.2015
first of all as we already know renasiolthip is not all about s*x cos it tends to reduce love if there is any..secondly b6 think what he should do is to sit her down and have a heart to heart discussion wit her make her to trust you to always be there for her and to know that no matter her past experience is, no matter н̲̣̣̣̥o̶̲̥̅̊w̶̲̥̅̊ bad that she can over come it, tell her that u are willing and ready to wait for her no matter н̲̣̣̣̥o̶̲̥̅̊w̶̲̥̅̊ long it takes ( oboy say this if u are getting it outside, if not conji go destroy your face) and finally open a healthy communication line wit her and always make her feel wanted and b6 think wit time she will give in to you without u askingVN:F [1.9.21_1169](from 0 votes)
Dodane przez Atsushi
18:11 09.10.2015
hmmm like ijebabe said reliatonship is not all about s*x, secondly the two of you should sit on a round table and state your terms and condition. like my girl and i, no kitty cat fusion till after marriage but that one no mean say i no dey engage in other activities with her *winks* Then after the terms and condition if they don\'t suit you, QUIT! No invest for where no sure for you man. As it looks she is after your money or intelligience, etc use your tongue count your teeth. THEY ALWAYS SAY IF YOU KEEP YOUR BODY FOR YOUR FUTURE HUSBAND, I KEEP MY MONEY FOR MY FUTURE WIFE NA DRAW-DRAW VN:F [1.9.21_1169](from 0 votes) http://dmsmtvp.com [url=http://gnuhzvxtie.com]gnuhzvxtie[/url] [link=http://bbijxazxps.com]bbijxazxps[/link]
Dodane przez Gerri
00:46 10.10.2015
Umm, are you really just giving this info out for nontihg?
Dodane przez Cesarrxx
01:00 12.10.2015
b6 kind of support the pnotis u made but b6 believe these days gals sleep wit a guy if they are getting something out of the relationship and to be able to maintain it nd not for love..so for her to refuse him her honeypot either means she is not gaining anything or she is bidding her time or she is really in love wit him or like u said she must have had a bad experience wit it beforeVN:F [1.9.21_1169](from 0 votes) http://boabzggrok.com [url=http://hgkgqyvh.com]hgkgqyvh[/url] [link=http://uamwngec.com]uamwngec[/link]
Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .