W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Express 112

Grupa uczniów ze Szkoły Podstawowej Nr 112 z Oddziałami Integracyjnymi im. Marii Kownackiej przy ulicy Ostródzkiej, która uczestniczyła w ubiegłorocznych warsztatach dziennikarskich, organizowanych przez redakcję „Aveciarza”, rozpoczęła wydawanie własnej gazetki szkolnej „Express 112”.

Młodych dziennikarzy wspomagają panie Marzena Makowska oraz Grażyna Gazdy. Po lekturze pierwszych numerów jesteśmy pełni uznania dla Redakcji, serdecznie gratulujemy i życzymy co najmniej stu wydań! „Express 112” publikuje wiersze, zachęca do udziału w zajęciach pozalekcyjnych, opisuje najróżniejsze pasje uczniów, nie stroni od humoru, promuje akcje społeczne i sportowe oraz prezentuje szkolny konkurs frazeologiczny (ciekawy pomysł!). Nam najbardziej przypadły do gustu wakacyjne wspomnienia Ani Ignaczak z klasy IV c, które poniżej publikujemy:

W czasie wakacji byłam w Egipcie, mieszkałam w hotelu „Coral Beach”. Gdy wyszło się z niego, wystarczyło przejść przez plażę i dochodziło się do pomostu. Szło się nim dwanaście metrów, gdzie znajdowała się drabinka prowadząca wprost do wody. Tam zakładałam maskę, płetwy i wkładałam rurkę do buzi. Potem schodziłam po drabince do wody. Kiedy zanurzałam głowę, byłam już w innym świecie...

Nie w świecie ludzi i zwierząt lądowych, lecz w wielkim kolorowym królestwie! Jeśli popłynęłam w prawo, z początku widziałam tylko piasek na dnie i mnóstwo kolorowych rybek. Płynęłam dalej oddychając przez rurkę i zaczynałam widzieć coraz więcej koralowców. Były czerwone, żółte, fioletowe, różowe i... wiele, wiele innych! Po pewnym czasie dopływałam do ukwiału, w którym mieszkały dwa błazenki. Chwilę się im przyglądałam, po czym płynęłam dalej, do wielkiej koralowej ściany. Raz widziałam tam przepiękną skrzydlicę. Jeśli zaś popłynęłam w lewą stronę, widziałam niewiele koralowców, za to tysiące jeżowców! Lecz to, o czym do tej pory napisałam, to jeszcze nic!

Razem z tatą kupiliśmy sobie wycieczkę na nurkowanie z butlą tlenową, na dużej rafie, prawie na środku morza! Jechaliśmy do portu takim busikiem, że bałam się, czy nie rozpadnie się on po drodze!. Ale się nie rozpadł. Wysiedliśmy z niego i poszliśmy do jakiejś knajpki, aby podpisać jakieś oświadczenia. Przestudiowałam tę umowę „od deski do deski”. Gdy doszłam do części: „zagrożenia związane z nurkowaniem”, włos mi się zjeżył na głowie! Ale po prostu to podpisałam, i oddałam się pod opiekę organizatorowi. Wsiadłam z tatą na statek i ruszyliśmy na rafę. Po drodze trener mówił o znakach nurkowych i obsłudze sprzętu. Kiedy statek zacumował, zaczęło się nurkowanie.

Mój tata zgłosił się jako pierwszy. Zeszłam razem z nim na dolny pokład i usiadłam na ławeczce oglądając, jak ubierają go w cały sprzęt. Gdy zanurzył się razem z instruktorem, byłam kłębkiem nerwów! Obgryzałam paznokcie ze strachu i czekałam, aż się wynurzą. Gdy wreszcie się pojawili, tata zaczął mi opowiadać, jak tam jest wspaniale. Założyłam więc piankę, a pani Ewelinka i pan Paweł założyli na mnie cały sprzęt. Pan Edward, z którym miałam nurkować, był już w wodzie. Podeszłam do drabinki i wrzucono mnie do wody. Tylko sprawdziłam, czy się da przez to oddychać i… się zanurzyliśmy.

To był dopiero inny świat! Płynęłam z panem Edwardem powoli i spokojnie, oglądając kolorowe ryby i podziwiając koralowce. Po pewnym czasie wpłynęliśmy w ławicę różnych żółtych ryb. Pływaliśmy i pływaliśmy, oglądając te piękności. Od powietrza z automatu, w ustach zrobiło mi się bardzo sucho i nieprzyjemnie, więc dałam znak do wynurzenia. To było niezapomniane przeżycie!

Ania Ignaczak

Dodane przez Aya
12:55 10.04.2015
Dobra kombinacyjna, nicyeztelna dla rywala gra Dobrowolskiego pozwala na to aby Resovia w drugim secie wyszła na prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej.Wlazły smutny w kwadracie. Skuteczność Plińskiego opadła. Kooistra nie trafia w boisko i daje się obić na bloku. Bąkiewicz dawno nie grał a jak się okazuje bardzo dobrze sobie dzisiaj radzi!
Dodane przez Slim
20:30 11.04.2015
po drugiej pizerwre dobre wejście Wojtka Grzyba, Shopsa i Dobrowolskiego. Chłopaki zaczęli walczyć. Dwa asy z rzędu Wojtka Grzyba i zrobiło się w końcf3wce 22:24. Z zimną krwią obija blok Lotman ale Nawrocki wykorzystuje krf3tką przerwę zdejmując z boiska Boninfantego i Wlazłego i Lotman psuje zagrywkę.Winiarski lekki spadek formy pod koniec meczu.
Dodane przez Amit
02:46 12.04.2015
You\'re the graetest! JMHO http://kheflfmw.com [url=http://jqpmpoext.com]jqpmpoext[/url] [link=http://zyjbjwfdl.com]zyjbjwfdl[/link]
Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .