W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Uratowałam człowieka

Ola Borycka - studentka lingwistyki na UW, fanka kultury rosyjskiej, śpiewu, tańca i kajaków
Ewa Wojciechowska - licealistka, stypendystka Fundacji AVE Ewa Wojciechowska

Po ludzku okiełznanie żywiołów jest rzeczą niemożliwą. Można natomiast z nimi współpracować. „Na ugodę” z żywiołem wody poszli ratownicy, działający przy Fundacji AVE.

Od 4 lat co roku w ramach programu „Daj Siebie Innym” młodzieżowi ochotnicy zdobywają profesjonalne uprawnienia ratownicze. Później jako wolontariusze zabezpieczają niekomercyjne spływy kajakowe, organizowane przez Fundację AVE. Ratownictwo wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Młodzi ludzie decydujący się na kurs muszą liczyć się z tym, iż są zobligowani do ochrony zdrowia, a nawet życia innych.

Jedną z absolwentek pierwszej edycji programu jest Olga Kamińska, mieszkanka Tarchomina. Jako 15-latka uratowała tonącego człowieka… – To nic wielkiego – ucina wszelkie rozmowy na ten temat. – A zresztą po co w ogóle o tym pisać? Nie jestem żadną bohaterką!

Obecnie Olga uczy się w II klasie liceum. Na lekcjach wciąż myśli o… wodzie. Jej pasją jest bowiem pływanie (a także spływanie). Przez siedem lat po 5 godzin dziennie trenowała w klubie sportowym (BUKS Warszawa), zdobyła wiele trofeów.

Przypadkiem w 2006 roku wpadł jej w ręce folder, zachęcający do udziału w I edycji programu „Daj Siebie Innym”. – To coś dla mnie – pomyślała. Bez wahania zadzwoniła do fundacji, a kilka dni później uczestniczyła już w kursie na młodszego ratownika WOPR. Egzamin wstępny zdała najlepiej ze wszystkich kursantów. Dwa baseny przepłynęła w rekordowym czasie poniżej 25 sekund!

Po zakończeniu szkoleń zaczęła jeździć na spływy kajakowe jako Pani Ratownik.

– Pływanie samo w sobie daje mi ogromną satysfakcję. Najbardziej lubię kontakt z wodą i to, że nie muszę być tutaj geniuszem! Nikt nie wymaga ode mnie szczegółowej wiedzy na nieinteresujące mnie tematy – śmieje się Olga.

Już podczas pierwszej wyprawy – na Wiśle!!! – przeżyła wywrotkę. Nie z własnej winy bynajmniej. Płynęła z seniorem, który koniecznie chciał przywiązać kajak do ogromnej wiślanej boi. Na efekty nie trzeba było długo czekać – w ułamku sekundy obydwoje znaleźli się w wodzie. – Jak wpadłam do rzeki, myślałam tylko o tym, co się dzieje z panem Longinem. Na szczęście jako tako pływał. Ja zajęłam się „ratowaniem” kajaka, sprzętu i… drugiego śniadania.

Ale nie wszystkie sytuacje wyglądają tak niewinne i nie wszystkie wynikają z niefrasobliwości.

– Na Słupii była z nami 70-letnia siostra zakonna – opowiada Olga. - Nigdy wcześniej nie pływała na kajakach, nie umiała też pływać. Dla bezpieczeństwa posadziliśmy ją w kajaku z panią Wandą, naszą przewodniczką, najbardziej doświadczoną kajakarką w naszym klubie.

Kajakarze dopłynęli do mety pierwszego dnia. Tuż przed zakończeniem czekała na wszystkich trudna przeprawa – kamieniste bystrze pod mostem. Wszyscy szczęśliwie wylądowali na brzegu. Ostatnia była pani Wanda z siostrą.

– Zobaczyliśmy, że pani Wanda bezpiecznie przepłynęła bystrze, więc zajęliśmy się pakowaniem sprzętu – kontynuuje Olga. – W pewnym momencie usłyszałam krzyk: „Ratownicy do wody”. Rzuciłam się bez namysłu.

Nie wiadomo dlaczego, już po przeszkodzie kajak pani Wandy i siostry wywrócił się. Pani Wanda, która nigdy wcześniej w sowim długim kajakarskim życiu nie miała wywrotki, zaliczyła ją z… nieumiejącą pływać siostrą zakonną. Oczywiście sama przewodniczka natychmiast wynurzyła się, ale siostry nie było. Szybka akcja Olgi, która dopłynęła do kajaka i wydobyła siostrę na zewnątrz, połączona z błyskawiczną reakcją pozostałych ratowników, dosłownie ocaliła zakonnicy życie.

– Olga, ty jesteś bohaterką! Jak to jest uratować człowieka?

– E, tam. To normalne! Najfajniejsze było, jak wyciągnęliśmy siostrę z wody. Myśleliśmy, że będzie zła albo przestraszona. A ona z uśmiechem: „Dziękuję wam, to był najpiękniejszy dzień mojego życia. Podobnej przygody jeszcze nie przeżyłam”. Zazdroszczę siostrze takiego patrzenia na świat…

***

Obecnie klub kajakowy Fundacji AVE skupia 40 ratowników – gimnazjalistów, licealistów i studentów, którzy cały czas doskonalą swoje umiejętności. Jako wolontariusze zabezpieczają spływy, a także animują różne akcje i masowe imprezy wodniackie, m.in. doroczny spływ Wisłą przez Miasto Nieujarzmione dla uczczenia rocznicy Powstania Warszawskiego czy Dzień Dziecka w Dolinie Wkry, w których udział bierze kilkaset osób. Od czterech lat prowadzona jest również Akademia Kajakowa dla osób niepełnosprawnych, wymyślona i animowana przez Agnieszkę Włodkowską. Ratownicy pełnią podczas takich spływów kluczowe

Kuba Zawistowski, student, szef WOPR-owców: – Jeżeli moje umiejętności mogą komuś pomóc, chętnie nimi służę. To daje poczucie sensowności pracy włożonej w treningi, pokazuje, że wysiłek fizyczny też ma mnóstwo plusów. Poza kształtowaniem własnego zdrowia, rzecz jasna.

Ania Kamińska, tegoroczna maturzystka, ratowniczka: – Ratownictwo ma też to do siebie, że wszyscy muszą się ciebie słuchać… A mówiąc całkiem poważnie mnie WOPR i Fundacja AVE pomogły w budowaniu własnego poczucia wartości. To także kuźnia charakterów i szkoła odpowiedzialności: jako ratownik muszę przede wszystkim polegać na sobie i od siebie najwięcej wymagać.

Agata Mandał, studentka, uczestniczka spływów kajakowych Fundacji AVE: – Ratownicy–wolontariusze pokazali, że można wykorzystać także własną sprawność fizyczną na rzecz innych… Szczególnie widać to podczas wypraw dla osób niepełnosprawnych.

Ola Borycka
Ewa Wojciechowska

Dodane przez AMr
13:42 02.10.2015
Yes, thanks Olga, I just had a look at your English site, we defenitily have a lot of interests in common, so it would be good to keep in touch, that\'s for sure. That\'s one of the great things about social media ( in this case LinkedIn), you get to find people with a lot of synergy. Have a great weekend. Teresa
Dodane przez Edgarsito
23:51 08.10.2015
Thank you for following my blog, Olga. I would love to be able to do the same, and be able to untarsdend your beautiful language, but I can\'t! But let\'s keep in touch:)Teresa
Dodane przez Francisco
04:05 09.10.2015
Hello there, I just completed the HD561 with Olga and it was an eye-opening class and I have gaeind so much insight to myself and the way I view others now. It is even better.I listened to the audio from Olga and it just pulled everything together. It is not just about food, faces, and festivals. So simple the statement but oh so much power behind this statement.Thanks Olga http://eblitlxcae.com [url=http://hrxmjsomyrl.com]hrxmjsomyrl[/url] [link=http://chrwhpv.com]chrwhpv[/link]
Dodane przez Yacine
10:24 09.10.2015
O. My. Gosh. Look at her GORGEOUS hair!! This might be the winning colupe for in love looks. Wow! You can feel the romantic tension between them. And they are both so lovely to look at. Can\'t wait for the full peek !
Dodane przez Birara
07:09 10.10.2015
Olga, you continue to irinspe, educate, and transform minds with your thoughts and words. Thank you for this brief, but powerful recording on culture, power, and oppression. Your brother, Shaun-Adrian http://oyskxwdw.com [url=http://jcpdgr.com]jcpdgr[/url] [link=http://hfztremvt.com]hfztremvt[/link]
Dodane przez Vadestino
11:28 22.12.2015
William Blanco May is a versatile young actor wkiorng in San Francisco. I was suggested this website by my cousin. I\'m not sure whether this post is written by him as no one else know such detailed about my trouble. You are wonderful! Thanks! your article about William Blanco May is a versatile young actor wkiorng in San Francisco.Best Regards Agata
Dodane przez Mesa
19:49 22.12.2015
Your photographs of the hersos are so beautifully done, But one in has really caught my eye, the White Apoloosa\'s are the most beautiful hersos i have ever seen, I had never seen one other than the usual gray .These want to make me get back into riding keep up the great work and we love that your sharing ..Bonnie
Dodane przez Pradana
01:39 23.12.2015
Oh Mike, keep making them bets, Housekeeping can aywlas use an extra hand. Just a word of advice, in your training, they should have told you to aywlas wear your gloves while working in the Bathrooms!!! (o: How did you pick up that rag off the floor? Hmmm? http://ztlageklfr.com [url=http://kkqucbbkp.com]kkqucbbkp[/url] [link=http://foeipudq.com]foeipudq[/link]
Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .