W tym wydaniu

W następnym

  • Kapitan Żbik - James Bond PRL-u
  • Białołęckie pogotowie
  • Wspomnienie o Jarosławie Kukulskim

 

www.gazetaecho.pl www.gazetaecho.pl Forum Aveciarze

Polecamy

Aveciarz w Dobrych Pomyslach

 



Przykrywka dla rur

Grzegorz Romanik - pochodzi z Tarchomina, student Szkoły Głównej Służby Pożarniczej. Rowerem jeździ do szkoły i pracy oraz na wakacje.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMID), który odpowiada za przebudowę wiaduktów w ciągu ulicy Modlińskiej nad Kanałem Żerańskim bardzo stara się dogodzić… Nie, nie rowerzystom, a administratorom instalacji podziemnych.

Na mój wniosek podjęto decyzję o zmianie technologii wykonania nawierzchni ciągu pieszo-rowerowego z fazowanej kostki brukowej na płyty chodnikowe. I tak dobrze, chociaż postulowałem zastosowanie asfaltu (co jest zgodne z obowiązującym zarządzeniem Prezydenta m.st. Warszawy). Z jednej strony można się cieszyć, że jakakolwiek zmiana nastąpiła, ale z drugiej jest to smutny przykład typowego w Warszawie podejścia do problematyki transportu rowerowego.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi…

Można zrozumieć, że instalacje podziemne gdzieś prowadzić trzeba i że łączą się z tym pewne niedogodności w razie ich awarii. Ale nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której stosuje się nawierzchnię rozbieralną wyłącznie ze względu na dostęp do przewodów. Dlaczego nie bierze się pod uwagę podstawowej funkcji ciągu pieszo-rowerowego, jaką jest poruszanie się pieszo lub rowerem? Zamiast trwałej nawierzchni z asfaltu na podbudowie z kruszywa, mają być płyty chodnikowe ułożone na piasku, a wszystko po to, żeby w razie awarii drogę rowerową można było szybko zamknąć i rozebrać, a po naprawie z powrotem ułożyć nawierzchnię. Nie ważne, że ta ostatnia – zgodnie z warszawskimi realiami jakości wykonawstwa oraz kontroli powykonawczej – będzie się rozłazić i zapadać.

Stosowanie nawierzchni rozbieralnych nie ma związku z technicznymi możliwościami uzyskania dostępu do rur. Każda instalacja przechodzi pod ulicą, w związku z czym każdy administrator instalacji podziemnych MUSI posiadać sprzęt do rozebrania nawierzchni asfaltowej oraz do jej odtworzenia po usunięciu awarii. Inaczej nie byłby w stanie funkcjonować :). W związku z tym działanie ZMID na rzecz administratorów sieci podziemnych kosztem rowerzystów i pieszych wydaje się być co najmniej podejrzane.

Prawo jest po to, żeby je łamać

Smaczku sprawie dodaje również to, że decyzja dotycząca zmiany technologii wykonania nawierzchni podjęta – to ważne! – po 15 października 2009 roku jest niezgodna ze „Standardami projektowymi i wykonawczymi dla systemu  rowerowego w m. st. Warszawie”, które weszły w życie 4 września 2009 roku.

W dokumencie tym zapisano m. in.:

Zaleca się, aby materiały, z których wykonana jest warstwa ścieralna drogi dla rowerów nie powodowały wyższych oporów toczenia, niż materiały zastosowane na nawierzchni ulicy, przy której przebiega droga dla rowerów, tak by przeciwdziałać skłonności rowerzystów do korzystania z drogi (samochodowej) o lepszych parametrach.

Wymaga się stosowania nawierzchni bitumicznej o wysokim standardzie równości, z obu stron zamkniętej betonowymi obrzeżami lub krawężnikami.

W przypadkach specjalnych, np. w obszarach ochrony konserwatorskiej dopuszcza się zastosowanie nawierzchni nietypowych (np. z płyt betonowych lub kamiennych o niefazowanych krawędziach). (…)

Stosowanie odstępstw od Standardów wymaga uzasadnienia ze strony wykonawcy projektu (…) i uzyskania stosownej zgody Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy lub osoby przez niego upoważnionej.

Zaleca się, aby żadne elementy nawierzchni drogi dla rowerów ani jezdni, na których dopuszczony jest ruch rowerowy na zasadach ogólnych nie zawierały szczelin podłużnych (z wyjątkiem szyn tramwajowych).

Z powyższych zapisów wynika wyraźnie brak zgodnej z prawem możliwości zastosowania płyt chodnikowych na ciągu pieszo-rowerowym, ponieważ między każdymi dwiema sąsiadującymi ze sobą płytami będzie występowała podłużna szczelina.

W materiałach przekazanych mi przez ZMID nie ma śladu uzyskania stosownej zgody na odstępstwo od obowiązku wykonania nawierzchni asfaltowej. Taką decyzję powinien podjąć wydział transportu rowerowego i komunikacji pieszej w miejskim biurze drogownictwa i komunikacji. Inwestor przeprowadził jedynie uzgodnienia z Zarządem Dróg Miejskich. Warto pamiętać, że z połączenia 3 wydziałów tejże instytucji powstał 1 lipca 2008 roku właśnie ZMID. Można więc powiedzieć, że ZMID uzgodnił zmianę nawierzchni sam ze sobą :).

Wobec powyższego powtórnie zwróciłem się do ZMID o wykonanie ciągu pieszo-rowerowego w technologii nawierzchni asfaltowej, nawet gdyby oznaczało to konieczność wstrzymania prac przy realizacji inwestycji. Teraz oczekuję na odpowiedź…

Grzegorz Romanik
www.bialoleka.masa.waw.pl

Nick:

Wpisz komentarz:


- Wpisz liczbę z obrazka 99

Strona główna | Aktualny numer | Archiwum | Zgłoś temat | Redakcja | Kontakt .